dzisiaj przychodzę do Was z moimi nowościami kosmetycznymi. Przyznaje się,że kosmetyków nigdy nie mam za mało i zakup ich sprawia mi ogromną przyjemność...co nie koniecznie powiedziałby mój portfel. Ale bez zbędnego przeciągania,przechodzimy od razu do rzeczy.
Produkt znany dobrze każdej z nas.Ziaja i przede wszystkim maseczki do twarzy,zawsze mnie kuszą. A jako,że w ostatnim czasie skończyłam cały swój zapas,trzeba było kupić nowe. U mnie sprawdzają się rewelacyjnie,więc także je Wam polecam.
Jako,że jestem posiadaczką bardzo długich,naturalnych włosów,nie muszę o nie dbać aż tak często,bo po prostu tego nie potrzebują. Jednak raz na jakiś czas można poszaleć i zrobić im małe SPA. Jeśli chodzi o markę produkująca kosmetyki pielęgnacyjne do włosów to uwielbiam firmę Marion. Także nie mogło się też obyć bez nich w tym wpisie.
Płyn micelarny z Garniera,zawsze używałam tego różowego,jednak czasem trzeba coś zmienić.Każdemu znany i raczej lubiany.
Niezbędnik na mojej półce czyli suchy szampon Batiste o zapachu Cherry.Nawet nie pamiętam które to moje opakowanie.
Ostatnia rzecz ''pielęgnacyjna" ostatnio będąc na zakupach w Bath and Body Works natknęłam się na promocje żeli antybakteryjnych. 3 za 21 zł. Jako że mam kompletnego bzika na tym punkcie kupiłam ich aż 9,jednak te 2 zostały tylko ze mną.
Jeśli chodzi o pielęgnacje to wszystko. Przejdźmy do ciekawszej jak dla mnie części,czyli kosmetyki kolorowe. Uwielbiam kosmetyki do ust,więc w ostatnim czasie nabyłam ich aż 4. I największy hit! Cudowny,najtrwalszy tint do ust za całe 11 zł! Żałuję że jest tylko tak mało kolorów tego produktu.
Wreszcie udało mi się skusić na puder PAESE,jak myślicie,stanie się moim ulubieńcem?
Na dzisiaj to wszystko,a wam udało się coś upolować w ostatnim czasie? Piszcie, polecajcie. Do następnego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz